niedziela, 14 lipca 2013

366 maratonów w 365 dni

Znacie Annette Fredskov, 40-letnią biegaczkę z Danii? Rok temu podjęła wyzwanie, któremu niejeden biegacz by nie sprostał - postanowiła przebiec 366 dystansów maratońskich w 365 dni. Dzisiaj, 14 lipca, udało jej się! Wprawdzie pierwszy raz o jej szalonym pomyśle usłyszałam jakiś miesiąc temu, poczytałam trochę jej bloga... i jestem pod wrażeniem.
Co ciekawe, rekordem Guinessa w ilości przebiegniętych maratonów przez kobietę w ciągu jednego roku to 106. Teraz Annette będzie mogła się pochwalić swoim nazwiskiem u Guinessa...
W każdym razie, dziewczyna musiała zdobyć się na wiele wyrzeczeń - przede wszystkim musiała się wyrzec swojego czasu wolnego na rzecz pięciu godzin dziennie poświęconych na bieganie. A co z rodziną, dziećmi? Oprócz tego dieta, suplementacja, no i też musiała chodzić do pracy. Czy się czuła lepiej, czy gorzej, czy grzało, czy lało, zawsze biegała, dzień w dzień.
Zastanawia mnie tylko, co będzie potem. Przez rok biegała dzień w dzień, nie sądzę, żeby przez kolejny rok utrzymywała podobny tygodniowy dystans, co w takim razie z jej dietą? Jeśli nie będzie jadła mniej i nie zbilansuje sobie tego jak należy, to zaraz przytyje.
Osobiście jestem pod wrażeniem jej dokonania, chociaż nie sądzę, żebym w przyszłości wpadła na podobny pomysł...
Annette jeszcze nie napisała nic po ostatnim, 366 "maratonie" na swoim blogu, no i trudno jej się dziwić. Ciekawa jestem, co napisze.

A tutaj można poczytać jej bloga: http://www.annettefredskov.dk/
Niestety po duńsku, ale przeglądarkowy tłumacz duńsko-angielski daje radę (w przeciwieństwie do duńsko-polskiego).
A tutaj wywiad z nią z listopada 2012: http://www.biegusiem.pl/?p=3012
Swoją drogą, ciekawe, kiedy miała czas go udzielić? ;)

4 komentarze: